W tekście opublikowanym 25 sierpnia 2026 roku na blogu EconoGraphics Atlantic Council
(„Maritime trade routes are under threat—and markets still underprice the risks”), Alex Mills wskazuje,
że kluczowe morskie szlaki handlowe świata znajdują się jednocześnie pod silną presją. Cieśnina Ormuz
pozostaje niemal całkowicie zamknięta, wznowienie ataków Huti ogranicza żeglugę przez Bab al-Mandab,
wojna Rosji przeciw Ukrainie zwiększa zagrożenie na Morzu Czarnym, a susze obniżają poziom wód w
europejskich rzekach i w Kanale Panamskim.
Skala tych zakłóceń jest znacząca: dotyczą one szlaków odpowiadających za około 19 proc. światowego handlu LNG,
25 proc. handlu ropą, 30 proc. handlu nawozami, ponad 10 proc. światowego handlu przechodzącego przez
Bab al-Mandab oraz około 6 proc. przechodzącego przez Kanał Panamski – przy czym ponad 70 proc. statków
korzystających z tego kanału płynie do lub z portów USA.
Mills przewiduje, że w najbliższych trzech miesiącach wzrosną koszty transportu i opóźnienia: obejście Afryki
może wydłużyć podróż nawet o dwa tygodnie, podnosząc zużycie paliwa, koszty pracy i ubezpieczeń oraz ceny
towarów – zwłaszcza energii i nawozów. W średnim terminie przedłużające się ograniczenia, ewentualne miesiące
prac rozminowujących na Bliskim Wschodzie, dalsze restrykcje na Kanale Panamskim oraz ograniczona przepustowość
kolei, dróg i transportu lotniczego mogą pogłębić niedobory, podnieść inflację i zwiększyć zagrożenie
bezpieczeństwa żywnościowego poprzez ograniczony dostęp do nawozów. Jeśli zakłócenia się utrzymają, wyższe
koszty energii i ubezpieczeń mogą trwale zmienić opłacalność tras, produkcję przemysłową, zatrudnienie i
globalne wzorce handlu – dlatego autor argumentuje, że odporność morskich szlaków handlowych powinna stać
się priorytetem polityki gospodarczej i bezpieczeństwa ekonomicznego.
Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
Jednym z elementów współczesnej tzw. „gospodarczej globalizacji” są światowe morskie i oceaniczne szlaki
handlowe, które można zablokować najskuteczniej w cieśninach i kanałach żeglownych, m.in. typu: Kanał Sueski,
Kanał Panamski, Cieśnina Gibraltarska, Cieśnina Ormuz. Tym samym działanie takie może nieść bardzo poważne
konsekwencje ekonomiczne dla całego globu.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski oznacza to ryzyko wzrostu kosztów transportu, ubezpieczeń i importu surowców przez porty bałtyckie,
co może podnieść ceny energii i towarów. Zakłócenia na głównych szlakach morskich uderzyłyby także w
konkurencyjność polskich eksporterów.
1. Atlantic Council, EconoGraphics, „Maritime trade routes are under threat—and markets still underprice the risks”, Alex Mills, 25.08.2026:
atlanticcouncil.org