Według relacji Rzeczpospolitej z 26 sierpnia 2026 roku, marokański minister ds. islamskich Ahmed Toufiq
poparł podczas uroczystości w pałacu królewskim w Rabacie „oswobodzenie” Ceuty, określając hiszpańską eksklawę
w Afryce Północnej jako „terytorium marokańskie”. Według portalu Assahifa znaczenie tej wypowiedzi podnosi fakt,
że padła podczas wydarzenia instytucjonalnego, pod przewodnictwem monarchy.
To nie odosobniony głos. 21 sierpnia marokański minister sprawiedliwości Abdellatif Ouahbi mówił w telewizji 2M
o „marokańskim prawie historycznym i geograficznym” do Ceuty i Melilli, wyrażając jednocześnie nadzieję na dialog
z Hiszpanią w sprawie ich statusu. Hiszpańskie MSZ odpowiedziało rządowi Maroka, że Melilla i Ceuta są
„hiszpańskimi miastami” oraz „integralną częścią Hiszpanii”.
Wypowiedzi obu ministrów padają w szczególnym momencie. Od 25 sierpnia rząd Pedro Sáncheza samodzielnie zarządza
Ceutą, a w mieście wciąż dochodzi do demonstracji mieszkańców domagających się wydalenia afrykańskich migrantów
oraz zamieszek przy plaży Trampolin, gdzie policja użyła gazu łzawiącego. Tło stanowi kryzys migracyjny z końca
lipca: 30 i 31 lipca do Ceuty przedostało się około 80 tysięcy migrantów, z których ponad 70 tysięcy później
zawrócono do Maroka. Według organizacji Caminando Fronteras podczas przeprawy zginęło co najmniej 145 osób,
a do 21 sierpnia na cmentarzu Sidi Embarek pochowano 78 ofiar.
Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
W tle może pojawiać się działanie hybrydowe, którego jednym z standardowych elementów może być np. presja
migracyjna na enklawy terytorialne w Afryce Północnej należące od pokoleń do Korony Hiszpańskiej.
Co to oznacza dla Polski
Napięcia wokół Ceuty mogą utrudniać współpracę Hiszpanii i Maroka w zakresie kontroli migracji oraz
bezpieczeństwa na południowej granicy UE, co pośrednio wpływa na unijną politykę migracyjną i interesy Polski.
1. Rzeczpospolita, „Kolejny marokański minister zgłasza roszczenia terytorialne wobec Hiszpanii”, 26.08.2026:
rp.pl