Punktem wyjścia doniesienia opublikowanego 4 września 2026 roku przez South China Morning Post
(„Why the EU is giving Arctic shipping the cold shoulder as China and Russia push ahead”) jest rosnąca
rozbieżność w podejściu do arktycznego szlaku żeglugowego. Podczas gdy Pekin i Moskwa konsekwentnie
pogłębiają współpracę przy jego rozwoju, Unia Europejska – mimo że pozostaje głównym miejscem docelowym
towarów przewożonych tą trasą i dysponuje większością światowych armatorów kontenerowych – systematycznie
hamuje komercjalizację arktycznej żeglugi.
Oficjalnie Bruksela powołuje się na kruchość ekosystemów polarnych oraz ryzyka nawigacyjne związane z
trudnymi warunkami lodowymi. W tle pozostaje jednak rosnący niepokój wobec zacieśniającej się współpracy
Chin i Rosji w Arktyce. Jak zauważa Patrik Andersson, analityk Szwedzkiego Narodowego Centrum Chińskiego
przy Szwedzkim Instytucie Spraw Międzynarodowych, „w Europie współpracę Chin i Rosji przy żegludze
kontenerowej postrzega się często jako kolejny przykład pogłębiającej się kooperacji obu krajów w Arktyce
od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku”. Andersson wskazuje, że współpraca ta objęła w
ostatnich latach także wspólne ćwiczenia wojskowe w rejonach przyległych do Arktyki oraz współpracę straży
przybrzeżnych na Oceanie Arktycznym.
Parlament Europejski w rekomendacjach dotyczących zaktualizowanej polityki arktycznej UE ostrzega, że
rozwój tej współpracy „grozi utrwaleniem geopolitycznej osi eksploatacji zasobów i ograniczonego dostępu”.
Artykuł podkreśla przy tym paradoks: to właśnie Europa – jako główny beneficjent skrócenia szlaków handlowych
z Azji – miałaby najwięcej zyskać na komercyjnym otwarciu trasy arktycznej, a mimo to jest jej głównym
hamulcowym.
Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
Opis zawarty w materiale może sugerować odczytanie przez Rosję oraz Chiny użycia argumentu „ekologii” jako próbę kreacji argumentu służącego do ograniczenia potencjału opracowywanego i testowanego północnego szlaku morskiego – tzw. arktycznego omijającego w znacznej mierze strategiczne i ekonomiczne punkty na mapie globu będące pod wpływem tzw. Anglosasów i krajów szeroko rozumianego Zachodu.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski oznacza to utrzymanie unijnej ostrożności wobec arktycznych szlaków, co ogranicza krótkoterminowe korzyści dla polskiego handlu i portów. Zacieśnianie współpracy Rosji i Chin w Arktyce zwiększa jednak presję na bezpieczeństwo północnej flanki NATO i Bałtyku.
1. South China Morning Post, „Why the EU is giving Arctic shipping the cold shoulder as China and Russia push ahead”, Carol Yang, Cao Jiaxuan, 04.09.2026:
scmp.com — stan na dzień: 07.09.2026