Punktem wyjścia analizy Aidina Panahiego, opublikowanej 26 sierpnia 2026 roku na łamach War on the Rocks
(„From Hormuz to the Caucasus: The New Geography of Energy Security”), jest obserwacja, że mimo strategicznej
roli Cieśniny Ormuz – w 2024 roku przepływało przez nią ok. 20 mln baryłek ropy dziennie, czyli około jedna
piąta światowej konsumpcji płynnych paliw, oraz jedna piąta światowego handlu LNG, głównie z Kataru – równolegle
powstaje nowa geografia bezpieczeństwa energetycznego oparta na rurociągach, kolejach, liniach energetycznych i
korytarzach łączących basen Morza Kaspijskiego oraz Kaukaz Południowy z Europą. Autor przypomina, że podczas
konfrontacji USA-Iran przepływy przez Ormuz spadły według Energy Information Administration do ok. 4,9 mln
baryłek dziennie w II kwartale 2026 roku, z 21,6 mln dwa kwartały wcześniej, a transport LNG niemal zamarł.

Panahi zwraca uwagę, że istniejące połączenia kaukaskie mają ograniczoną przepustowość, ale duże znaczenie
polityczne: rurociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan, o przepustowości 1,2 mln baryłek dziennie, przesłał w 2025 roku ok.
206 mln baryłek (średnio 565 tys. dziennie) – mniej niż połowę możliwości i o prawie 8% mniej rok do roku.
Azerbejdżan dostarczył Europie przez Południowy Korytarz Gazowy ok. 12,8 mld m³ gazu w 2025 roku, przy
europejskim popycie rzędu 335 mld m³ rocznie; dostawy do Niemiec i Austrii ruszyły w styczniu 2026 roku. Ponieważ
84% ropy i 83% LNG przepływających przez Ormuz w 2024 roku trafiało do Azji – głównie Chin, Indii, Japonii i
Korei Południowej – autor konkluduje, że korytarze kaukaskie zapewniają Europie jedynie marginalną redundancję,
a nie zastąpienie Ormuzu.

Artykuł opisuje też proponowaną trasę przez południową Armenię (Trump Route for International Peace and
Prosperity), łączącą Azerbejdżan z eksklawą Nachiczewan i Turcją – porozumienie zainicjowane w sierpniu 2025 roku
wciąż nie zostało podpisane. Największym beneficjentem przebudowy regionalnej infrastruktury może być Turcja,
przez terytorium której przebiegają Baku-Tbilisi-Ceyhan, Południowy Korytarz Gazowy i Middle Corridor – choć
lądowe korytarze pozostają podatne na sabotaż, czego przykładem był atak dronów w lipcu 2026 roku na terminal
Caspian Pipeline Consortium nad Morzem Czarnym. Iran, wykluczony z zachodnich systemów korytarzy, zostaje
jednocześnie wciągnięty w rosyjską sieć poprzez Międzynarodowy Korytarz Transportowy Północ-Południe, co autor
określa jako „niekorzystne zamknięcie” w zależnym od Moskwy węźle.


Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski

Odnośny tekst trafnie precyzuje pod względem zasobów surowcowych przede wszystkim ropy obszar o strategicznym znaczeniu dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa energetycznego globu.

Co to oznacza dla Polski

Dla Polski
Rozwój alternatywnych szlaków energetycznych przez basen Morza Kaspijskiego i Kaukaz Południowy może ograniczyć podatność Europy na zakłócenia w cieśninie Ormuz, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw i stabilność cen także w Polsce. Dla Warszawy oznacza to interes w popieraniu unijnej dywersyfikacji oraz ochrony infrastruktury transportowej i energetycznej łączącej ten region z Europą.
Źródła użyte w tekście

1. War on the Rocks, „From Hormuz to the Caucasus: The New Geography of Energy Security”, Aidin Panahi, 26.08.2026:
warontherocks.com


Czytaj oryginalny artykuł (warontherocks.com) ↗

Czytaj dalej