Punktem wyjścia komentarza Barbary C. Matthews, opublikowanego 28 sierpnia 2026 roku na blogu Econographics
Atlantic Council („The G20 needs more carrots to rebalance away from China”), jest obserwacja, że Stany
Zjednoczone ponownie sięgają po „kije” w geopolityce gospodarczej – eskalują konflikt taryfowy z Kanadą i
stosują wtórne sankcje wobec państw wciąż handlujących z Iranem. Napięcia te nasilają się w przeddzień spotkań
bankierów centralnych w cieniu gór Tetons oraz planowanego pod koniec miesiąca spotkania ministrów finansów G20
w pobliżu Blue Ridge Mountains, gdzie jednym z głównych tematów ma być rozwiązanie globalnych nierównowag
gospodarczych, których źródłem są w dużej mierze Chiny. Autorka, była urzędniczka Departamentu Skarbu USA,
argumentuje, że samymi taryfami i sankcjami problemu tego nie da się rozwiązać.
Matthews proponuje trzy mechanizmy pozwalające decydentom utrzymać ten kurs. Pierwszy to odróżnienie
strukturalnych różnic w polityce gospodarczej od zwykłych wojen handlowych – konflikt USA-Kanada jest wojną
handlową, lecz wieloletnia, sponsorowana przez państwo chińska polityka przemysłowa, prowadząca do nadwyżki
mocy produkcyjnych i uzależnienia od eksportu, ma charakter strukturalny i nie zniknie dzięki jednorazowym
„zwycięstwom”. Drugi mechanizm to dostosowanie interesów wzrostowych – autorka wskazuje trzy przykłady:
ratyfikowane w 2026 roku przez Parlament Europejski Porozumienie z Turnberry, stabilizujące relacje gospodarcze
UE-USA, kierowaną przez Waszyngton inicjatywę Pax Silica, zapewniającą 54 partnerom przyspieszony dostęp do
technologii i kredytów eksportowych w zamian za ograniczenie podobnych porozumień z Chinami, oraz dwustronne
partnerstwa gospodarcze zawierane także przez UE, Kanadę i Japonię – wszystko to w duchu wspólnego oświadczenia
G7 z 2026 roku o łańcuchach dostaw minerałów krytycznych.
Trzeci mechanizm to przedstawianie korzyści, nie tylko zagrożeń: autorka zauważa, że Chiny „nie mogą mieć obu
rzeczy naraz” – być jednocześnie jedynym globalnym dostawcą minerałów krytycznych i promować ład multipolarny.
Dywersyfikacja łańcuchów dostaw może paradoksalnie służyć innym celom Pekinu, otwierając państwom Globalnego
Południa możliwość przyspieszonego rozwoju przemysłowego dzięki kredytom eksportowym G7 i finansowaniu banków
rozwoju – z czego zyskać mogą również same Chiny. Zdaniem autorki G20, jako jedno z niewielu forów łączących
liderów USA i Chin, jest najlepszym miejscem do wykorzystania takich pozytywnych narzędzi geopolityki
gospodarczej, bez doprowadzania do chaotycznego załamania chińskiej gospodarki.
Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
Próba budowy balansu potencjału przemysłowego cywilizacji zachodu pod przewodnictwem USA względem zależności gospodarczych świata od Chin.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski oznacza to potencjalne ograniczenie zależności gospodarczej od Chin i większe możliwości dywersyfikacji dostaw w ramach UE oraz współpracy z państwami G20. Takie podejście, oparte na zachętach zamiast samych taryf, zmniejsza ryzyko destabilizacji handlu i zakłóceń dotykających polskich eksporterów oraz importerów.
1. Atlantic Council (Econographics), „The G20 needs more carrots to rebalance away from China”, Barbara C. Matthews, 28.08.2026:
atlanticcouncil.org