Opublikowana 18 września 2026 roku na łamach War on the Rocks analiza Kena Moriyasu z Hudson Institute i Williama Pazosa stawia tezę, że Waszyngton przygotowuje się do właściwej wojny, ale w niewłaściwym teatrze. Przez lata amerykańskie myślenie strategiczne koncentrowało się na Indo-Pacyfiku – zmilitaryzowanych atolach Morza Południowochińskiego, chińskich stoczniach marynarki wojennej i Cieśninie Tajwańskiej. Autorzy przekonują, że kolejny etap rywalizacji rozegra się na lądowym masywie Eurazji: przez rurociągi, państwa „wahające się” i przesuwające się sojusze wzdłuż tras pokrywających się ze starożytnym Jedwabnym Szlakiem. Chiny budują alternatywne korytarze handlowe i energetyczne poza bezpośrednim zasięgiem amerykańskiej potęgi wojskowej – nie po to, by zastąpić handel morski lądowym, lecz by uzyskać odporność wystarczającą do przetrwania zakłóceń na morzu. Większa pewność co do tej odporności mogłaby, jak ostrzegają autorzy, skłonić Pekin do podejmowania większego ryzyka wobec Tajwanu.
Jako punkt wyjścia autorzy przypominają „dylemat Malakki”: przez wąską cieśninę między Malezją a Indonezją przechodzi około 75–80 procent chińskiego importu ropy drogą morską. Już w 2005 roku badaczka Chińskiej Akademii Nauk Społecznych Zhang Jie powiązała tę podatność ze swobodą działania Pekinu w sprawie Tajwanu i proponowała rozwijanie szlaków naftowych przez Azję Centralną i Rosję. Znaczna część infrastruktury, którą wówczas zapowiadała, dziś istnieje: gazociąg Azja Centralna–Chiny z Turkmenistanu ma w trzech istniejących nitkach łączną przepustowość 55 miliardów metrów sześciennych rocznie, a planowana czwarta podniosłaby ją do 85 miliardów; projektowana rosyjska Siła Syberii 2 dodałaby kolejne 50 miliardów. Profesor Uniwersytetu Renmin Cui Shoujun opisuje rurociągi jako „barierę bezpieczeństwa energetycznego”, przejście na odnawialne źródła jako strategiczną „fosę”, a technologie przetwarzania węgla na paliwa jako „siatkę bezpieczeństwa”. W sierpniu chińska Krajowa Komisja Rozwoju i Reform wraz z Krajową Administracją Energetyczną ogłosiły nowy plan pięcioletni dla ropy i gazu, wzywający do „konsolidacji i rozszerzenia strategicznych lądowych korytarzy importowych”.
Autorzy odczytują zachowanie Chin w czasie kryzysu irańskiego jako możliwą „próbę generalną” blokady Malakki: według amerykańskiej Energy Information Administration w drugim kwartale 2026 roku Chiny importowały 8,1 miliona baryłek ropy dziennie, o 32 procent mniej niż kwartał wcześniej, a rezerwy strategiczne spadły o 49 milionów baryłek – z 1,54 do 1,49 miliarda. Pekin nie kompensował jednak ubytku wyłącznie zapasami, lecz ograniczył przetwórstwo w rafineriach. Kluczową rolę w chińskiej strategii kontynentalnej odgrywają, zdaniem autorów, Kazachstan, Uzbekistan i Azerbejdżan – państwa „wahające się”, a nie chińskie satelity, których przywódcy bywali zarówno na wojskowej paradzie w Pekinie we wrześniu, jak i na inauguracji amerykańskiej Board of Peace w Davos w styczniu. Szczególne znaczenie ma kontrolowana przez Azerbejdżan Brama Gandży – korytarz o szerokości około 60 kilometrów w najwęższym miejscu, przez który biegną rurociągi naftowe i gazowe oraz kolej Baku–Tbilisi–Kars; Luke Coffey z Hudson Institute wskazuje, że lądowy handel Azja–Europa omijający Rosję i Iran musi przejść właśnie tam. Autorzy nazywają to miejsce „Malakką na lądzie” i konkludują: Indo-Pacyfik to miejsce, gdzie wojna o Tajwan byłaby toczona, ale Eurazja to miejsce, gdzie Pekin kształtuje warunki, w jakich zdecydowałby się ją podjąć.
Jednym z istotnych elementów oceny sytuacji międzynarodowej jest aspekt rozumienia geografii i trendów politycznych z niej wynikających. Tym samym obszar granicy lądowej może przy odpowiednim użyciu bardziej skupiać chińskie możliwości i potencjał niż nawet Tajwan.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski oznacza to konieczność uwzględniania chińskiej ekspansji gospodarczej i energetycznej w Eurazji w planowaniu bezpieczeństwa, ponieważ nowe korytarze handlowe mogą ograniczać skuteczność presji Zachodu i zmieniać układ sił w regionie. Warszawa powinna wzmacniać koordynację z UE i NATO w sprawie infrastruktury, energii oraz relacji z państwami Azji Centralnej i Kaukazu.
1. War on the Rocks, „Why Eurasia, Not the Indo-Pacific, Matters Most in Next Phase of Taiwan Deterrence”, Ken Moriyasu i William Pazos, 18.09.2026:
warontherocks.com — stan na dzień: 18.09.2026