W komentarzu opublikowanym 21 września 2026 roku na blogu RAND Alexandra Stark ostrzega przed traktowaniem jemeńskich Huti jako drugo- czy trzeciorzędnego uczestnika irańskiej „Osi Oporu” i zwykłej filii Teheranu. Autorka wskazuje, że choć Huti korzystają z irańskiej broni, szkoleń i know-how, realizują własne interesy i podejmują decyzje zgodnie z nimi. Kontrolując znaczną część północnego Jemenu, mogą przesądzić o kolejnej fazie konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, jeśli zdecydują się odnowić blokadę cieśniny Bab al-Mandab – punktu wąskiego u wejścia do Morza Czerwonego, przez który przechodzi od 12 do 15 procent światowego handlu morskiego. W warunkach faktycznego zamknięcia cieśniny Ormuz przez Iran, Huti znaleźli się, jak ocenia autorka, w niezwykle silnej pozycji przetargowej.
Stark przypomina przebieg poprzedniej kampanii Huti przeciwko żegludze na Morzu Czerwonym w latach 2023–2025, prowadzonej relatywnie tanimi środkami – dronami jednorazowego użytku, pociskami rakietowymi i bezzałogowymi jednostkami nawodnymi – która podniosła koszty ubezpieczenia statków handlowych nawet dwudziestokrotnie i zmusiła armatorów do nadkładania co najmniej 4 tysięcy mil morskich wokół południowego przylądka Afryki. W ostatnim miesiącu Huti wznowili ataki, uderzając w powiązane z Arabią Saudyjską tankowce oraz saudyjską infrastrukturę energetyczną i transportową; jako powód wskazali odwet za rzekome saudyjskie uderzenia na pas startowy lotniska w Sanie 13 lipca. Atak na statek towarowy 12 sierpnia przyniósł pierwsze ofiary śmiertelne tej rundy, a ruch tankowców na Morzu Czerwonym istotnie zmalał. Autorka zwraca uwagę, że ataki zakłóciły też saudyjską trasę alternatywną – rurociąg do portu Janbu na zachodnim wybrzeżu królestwa – a jednoczesne zamknięcie Ormuz i szlaku Morze Czerwone–Kanał Sueski mogłoby pogorszyć problemy światowego handlu oraz podnieść ceny ropy i inflację. Konkluzja: deeskalacja w regionie nie będzie możliwa bez bezpośredniego zaadresowania kwestii Huti, a porozumienie z Iranem nie gwarantuje kontroli nad ich dalszymi działaniami.
Huti są związani wyznaniowo z Persami – szyickimi religijnymi władzami Iranu. Tym samym stanowią przestrzeń nacisku na stojących w kontrze sunnickich Arabów „Saudyjskich”. Odnośny spór wyznaniowy w świecie Islamu pomiędzy szyitami a sunnitami trwa już kilkaset lat.
Co to oznacza dla Polski
Odnowienie blokady cieśniny Bab al-Mandab zakłóciłoby żeglugę między Azją a Europą, podnosząc koszty transportu i ceny towarów importowanych do Polski. Kryzys zwiększyłby też ryzyko dla polskich statków i wymagałby silniejszego zaangażowania państw europejskich w ochronę szlaków morskich.
1. RAND, „Never Underestimate the Houthis”, Alexandra Stark, 21.09.2026:
www.rand.org — stan na dzień: 21.09.2026