Opublikowana 15 września 2026 roku na łamach War on the Rocks analiza Ahmeda Sabera Abbasa opisuje podpisane niedawno „Porozumienie o Wspólnej Obronie z Mekki” (Mecca Joint Defence Agreement), łączące Arabię Saudyjską, Turcję i Pakistan. Autor podkreśla, że sojusz nie jest „islamskim NATO” – nie ma jednej hierarchii, jednego patrona, zintegrowanego dowództwa ani wspólnego wroga. Współpraca obejmuje wspólne ćwiczenia (lądowe, morskie, powietrzne, obrony powietrznej i bezzałogowe), wojnę elektroniczną, sztuczną inteligencję, logistykę, transfer technologii, wspólną produkcję uzbrojenia oraz wymianę wywiadowczą. Klauzula wspólnej obrony pozostaje celowo elastyczna – nie nakłada automatycznego obowiązku przystąpienia do wojen prowadzonych przez inne strony porozumienia.

Artykuł opisuje „paradoks wszyscy-patronowie, wszyscy-klienci”: Arabia Saudyjska występuje jako patron finansowy (w kwietniu 2026 roku wycofała finansowanie umowy zbrojeniowej z Pakistanem wartej 1,5 mld dolarów przeznaczonej dla Sudanu), Turcja jako patron przemysłowo-technologiczny (drony Bayraktar, myśliwce piątej generacji; minister spraw zagranicznych Hakan Fidan nazwał porozumienie początkiem nowej regionalnej architektury bezpieczeństwa), a Pakistan jako patron liczby żołnierzy i broni nuklearnej (660 000 żołnierzy wobec 481 000 Turcji i 247 000 Arabii Saudyjskiej; Pakistan odmówił włączenia się w prowadzoną przez Saudyjczyków wojnę w Jemenie w 2015 roku, a także w obecną wojnę z Iranem). Egipt jest wskazywany jako potencjalny czwarty patron, choć historycznie opierał się poddaniu własnych sił obcemu dowództwu.

Dwa dni po podpisaniu porozumienia Huti zaatakowali dronem rafinerię Saudi Aramco w Jazanie – ani Turcja, ani Pakistan nie potraktowały tego zdarzenia jako wymagającego wspólnej odpowiedzi, co obnażyło strukturalną niejednoznaczność sojuszu. Retoryka turecka koncentrowała się bardziej na Izraelu niż na Iranie, co – zdaniem autora – wskazuje, że porozumienie nie jest przede wszystkim antyirańskie. Konkluzja artykułu: sojusz najpewniej pozostanie elastyczną, wybiórczą współpracą (szkolenia, technologia, wywiad, wspólna produkcja), a nie zunifikowanym blokiem militarnym z jednym dowództwem.

Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
Jednym z najbardziej prestiżowych aspektów w rywalizacji Świata Islamu jest opieka nad najświętszymi miejscami dla odnośnej religii. Dysputa – rywalizacja wewnątrz wyznaniowa może osłabiać ewentualną pozycję potencjalnego „realnego” sojuszu pomiędzy Arabią Saudyjską, Turcją i Pakistanem.

Co to oznacza dla Polski

Dla Polski
Rywalizacja Arabii Saudyjskiej, Turcji i Pakistanu o przywództwo może zwiększać niestabilność na Bliskim Wschodzie i utrudniać Polsce ocenę ryzyka dla dostaw energii oraz bezpieczeństwa europejskiego. Dla polskiego przemysłu obronnego oznacza to także konkurencję ze strony potencjalnie skoordynowanych eksporterów uzbrojenia.
Źródła użyte w tekście

1. War on the Rocks, „Three Patrons, Three Clients: The Mecca Alliance No One Owns”, 15.09.2026:
warontherocks.com — stan na dzień: 15.09.2026


Czytaj oryginalny artykuł (warontherocks.com) ↗

Czytaj dalej