Punktem wyjścia doniesienia opublikowanego 2 września 2026 roku przez Guardian World („New
constitution in Guinea-Bissau will undermine democracy, opponents say”) jest referendum konstytucyjne w
Gwinei Bissau, w którym według wstępnych wyników 70 proc. głosujących – przy frekwencji przekraczającej 55
proc. i szacowanej liczbie ponad 544 tysięcy głosujących – poparło daleko idące zmiany w ustroju państwa. Było
to pierwsze poprawki konstytucyjne od czasu zmian, które ponad trzy dekady temu zakończyły w kraju
jednopartyjny ustrój socjalistyczny obowiązujący od uzyskania niepodległości od Portugalii w 1974 roku;
dotychczasowa konstytucja weszła w życie w 1993 roku. Wynik referendum ma otworzyć drogę do wyborów
prezydenckich zaplanowanych na grudzień, które zwolennicy zmian traktują jako szansę na ustabilizowanie
politycznie niespokojnego kraju – od niepodległości Gwinea Bissau doświadczyła co najmniej dziesięciu prób
zamachu stanu, z których połowa zakończyła się sukcesem.
Nowa konstytucja znacząco poszerza uprawnienia prezydenta. Liczba mandatów parlamentarnych zostanie zmniejszona
z 102 do 65, a liczba okręgów wyborczych – z 29 do 12. Kandydaci na prezydenta będą musieli wykazać co najmniej
pięcioletni nieprzerwany pobyt w kraju przed wyborami – wymóg uznawany za wymierzony w polityków związanych z
diasporą, posiadających znaczące zaplecze wyborcze poza granicami Gwinei Bissau. Przeciwnicy zmian, w tym
główna partia opozycyjna PAIGC, określili referendum jako „demokratyczną farsę” i powiązali je z wojskowym
zamachem stanu, jaki miał miejsce po spornych wyborach prezydenckich w listopadzie poprzedniego roku – gdy obaj
kandydaci ogłosili się zwycięzcami, wzajemnie obwiniając się o nieprawidłowości wyborcze, co doprowadziło do
siłowej interwencji wojska i powstania tymczasowej rady rządzącej.
Tymczasową radą rządzącą kieruje generał Horta Inta-A Na Man, były szef sztabu generalnego wojska, który
skomentował wynik referendum słowami: „Chcemy, aby po tym referendum ten, kto wygra wybory, mógł sprawować
swój mandat bez przeszkód”. Drugi wiceprezydent tymczasowej rady, Nelson Moreira, również odniósł się do
znaczenia głosowania dla stabilizacji kraju. Zwolennicy zmian argumentują, że nowy porządek konstytucyjny –
wraz z grudniowymi wyborami – ma zamknąć okres politycznej niestabilności; krytycy ostrzegają natomiast, że
koncentracja władzy w rękach prezydenta oraz zawężenie kręgu potencjalnych kandydatów mogą trwale osłabić
mechanizmy kontroli demokratycznej w kraju o długiej historii zamachów stanu.
Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
Zmiana podstaw ustrojowych z uwagi na liczne powiązania plemienne miejscowej ludności w regionie może mieć w przyszłości również wpływ na państwa ościenne. Jedno wydaje się istotne – uwypukla trend do centralizacji władzy.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski to przede wszystkim pośrednia kwestia dyplomatyczna i bezpieczeństwa: osłabienie demokracji oraz stabilności w Gwinei Bissau utrudniłoby unijną politykę wobec Afryki Zachodniej. Bezpośrednie skutki gospodarcze dla Polski pozostają marginalne.
1. Guardian World, „New constitution in Guinea-Bissau will undermine democracy, opponents say”, 02.09.2026:
theguardian.com