Sekretarz stanu USA Marco Rubio zakończył piątą w swojej kadencji podróż do Ameryki Łacińskiej, odwiedzając kolejno Kolumbię, Ekwador i Peru – analizuje 11 września 2026 roku Atlantic Council. W Barranquilli, nieco ponad miesiąc po inauguracji nowego prezydenta Kolumbii Abelarda de la Espriella, Rubio przekazał, że Donald Trump jest „wielkim fanem” nowego przywódcy, a Kolumbia dołączyła w ciągu kilku dni od inauguracji do inicjatyw Shield of the Americas i Americas Counter Cartel Coalition. Strony podpisały porozumienia o współpracy przy surowcach krytycznych i cywilnej energetyce jądrowej, z sześciomiesięcznym terminem na pierwsze postępy, choć kluczową dla Bogoty sprawą pozostaje zniesienie przez USA dodatkowych ceł w wysokości 12,5 procent, nałożonych za poprzedniej prezydentury – tym pilniejsze po trzęsieniu ziemi z 10 sierpnia.

W Ekwadorze, który Rubio odwiedził 9 września po raz drugi w niespełna dwanaście miesięcy, sekretarz stanu zobowiązał się zabiegać o 45 mln dolarów nowego finansowania bezpieczeństwa, zapowiedział program 10 mln dolarów przeciwko nielegalnemu wydobyciu złota i rekrutacji do gangów, obiecał przekazanie kutra Straży Przybrzeżnej i pięciu jednostek przechwytujących oraz uznał działający w kraju gang Los Tiguerones za zagraniczną organizację terrorystyczną. Autorka analizy podsumowuje kluczowym zdaniem: „o tym, czy sojusznik stanie się kotwicą, zdecyduje realizacja zobowiązań, a nie same sygnały polityczne”. W Peru, ostatnim przystanku podróży, Rubio ogłosił przystąpienie kraju do Shield of the Americas i wysłanie amerykańskiego statku szpitalnego w związku z nadciągającym zjawiskiem El Niño – wsparcie ważne dla nowej prezydent Keiko Fujimori, choć eksperci zaznaczają, że bez wiarygodnej oferty handlowej i inwestycyjnej Waszyngton nie osłabi silnej pozycji gospodarczej Chin, które importują z Peru 2,5 raza więcej niż Stany Zjednoczone.

Komentarz redaktora naczelnego · dr Grzegorz Krzeszowski
Amerykanie w myśl konceptów z drugiej połowy XIX stulecia o dominacji USA w Ameryce i wyparciu zewnętrznych wpływów dążą do wypchnięcia obcych wpływów. Traktując geograficzną Amerykę Północną i Południową jako jedną „Amerykę” z dominującą pozycją Waszyngtonu.

Co to oznacza dla Polski

Dla Polski
Zacieśnianie przez USA współpracy z konserwatywnymi rządami Ameryki Łacińskiej nie zmienia bezpośrednio bezpieczeństwa Polski, ale pokazuje, że Waszyngton równolegle angażuje uwagę i zasoby poza Europą. Polska powinna uwzględniać ten szerszy podział amerykańskich priorytetów w rozmowach o zaangażowaniu USA na wschodniej flance NATO.
Źródła użyte w tekście

1. Atlantic Council, „What Rubio’s Latin America tour means for Colombia, Ecuador, and Peru”, 11.09.2026:
www.atlanticcouncil.org — stan na dzień: 11.09.2026


Czytaj oryginalny artykuł (atlanticcouncil.org) ↗

Czytaj dalej